Ujawnienie niepodzielonego majątku po zakończeniu likwidacji i wykreśleniu spółki z o.o. z Krajowego Rejestru Sądowego – co robić?

KRS może wykreślać nieprawidłowych prokurentów
29 lutego 2016
Dalsze pomysły Ministra Finansów na ograniczenie optymalizacji podatkowych
10 marca 2016

Ujawnienie niepodzielonego majątku po zakończeniu likwidacji i wykreśleniu spółki z o.o. z Krajowego Rejestru Sądowego – co robić?

Zgodnie z przepisami Kodeksu spółek handlowych rozwiązanie spółki kapitałowej, w tym spółki z o.o., następuje w drodze jej formalnej likwidacji. Reżim organizacyjny spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, w stosunku do której została otwarta likwidacja, określają art. 270 i następne k.s.h. Wśród nich art. 282 k.s.h. stanowi, że ustanowieni w spółce likwidatorzy (co do zasady członkowie zarządu, jednak zgromadzenie wspólników może jako likwidatorów wskazać inne osoby) powinni zakończyć interesy bieżące spółki, ściągnąć wierzytelności, wypełnić zobowiązania i upłynnić majątek spółki, a nowe interesy mogą wszczynać tylko wówczas, gdy to jest potrzebne do ukończenia spraw w toku. Dopiero po przeprowadzeniu tych czynności możliwy jest (o ile zobowiązania spółki zostały wypełnione i pozostała nadwyżka majątku) podział pozostałej części masy likwidacyjnej spółki pomiędzy wspólników.

Czasami jednak zdarza się, że likwidatorzy przeprowadzają fizyczną i prawną likwidację majątku spółki, dopełniają wszelkich formalności związanych z zakończeniem procedury likwidacji i doprowadzają – zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą i starannością – do wykreślenia spółki z Krajowego Rejestru Sądowego, a następnie okazuje się – czasem zupełnie przypadkowo – że wykreślona spółka posiadała jeszcze majątek, który nie został uwzględniony przy przeprowadzaniu jej likwidacji. Problem ten jest o tyle doniosły, że wykreślenie spółki z rejestru ma charakter konstytutywny, a zarazem definitywny, wywołując skutki zbliżone do tych, które wiążą się ze śmiercią osoby fizycznej. Sygnalizowano między innymi, że skutki rozwiązania spółki dotyczą wartości majątkowych, stosunków między wspólnikami, działania organów, wartości niematerialnych i prawnych, które mogą nie zostać nigdy odtworzone, a po wykreśleniu spółki z rejestru spółka ta nie może ich już odzyskać, nie istnieje zatem możliwość cofnięcia się w czasie, tj. pełnego przywrócenia bytu prawnego wykreślonej spółki.

Problem jest znany praktyce nie od dziś. Świeżo po wejściu w życie przedwojennego Kodeksu handlowego ówczesnemu Sądowi Najwyższemu zadano pytanie o losy takiego majątku, który pozornie nie należy do nikogo, skoro jego właściciel już nie istnieje. W efekcie rozważenia tego problemu Sąd Najwyższy doszedł wówczas do konstatacji, że majątek spółki z o.o. ujawniony dopiero po zakończeniu postępowania likwidacyjnego i po wykreśleniu spółki z rejestru handlowego, a nie objęty likwidacją, należy do spólników (por. wyrok z dnia 26 maja 1936 r., C II 331/36). Co ciekawe, Sąd Najwyższy w powyższym wyroku wyraźnie wskazał, że kwestia tego, w jaki sposób majątek ten ma być rozdzielony, czy w drodze dodatkowej likwidacji, czy w inny sposób, nie jest objęte rozstrzyganym sporem i w związku z tym w ogóle nie wypowiedział się w tej kwestii.

Powyższy temat wracał na wokandę cyklicznie w latach 90. XX wieku, jednak bez rewolucyjnych zmian w linii orzeczniczej, aż w 2007 roku Sąd Najwyższy podjął uchwałę (z dnia 24 stycznia 2007 r., III CZP 143/06), w której ustosunkował się do propozycji w skrócie sprowadzającej się do tego, że jeżeli po wykreśleniu z rejestru spółki z ograniczoną odpowiedzialnością okaże się, że pozostała po niej część majątku nieobjęta likwidacją, dopuszczalne jest ustanowienie likwidatora w celu dokończenia likwidacji, albo na podstawie art. 666 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego (który dotyczy kuratora nieobjętego spadku), albo na podstawie art. 184 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (który z kolei traktuje o kuratorze ustanowionym dla osoby nieobecnej i niezdolnej do działania w obronie swoich praw).

Pomysł ustanowienia kuratora dla spółki wykreślonej z rejestru nie spotkał się z aprobatą Sądu Najwyższego. Pomijając szczegółowe motywy uzasadnienie uchwały, których nie można tu przytoczyć z uwagi na charakter i ograniczoną objętość wpisu, zwrócenia uwagi wymaga, że Sąd Najwyższy wskazał na brak podstawy prawnej uzasadniającej przejście „z automatu” majątku byłej spółki handlowej na rzecz jej wspólników. Akcentował przy tym realne niebezpieczeństwo występowania nadużyć prowadzących do zatajania majątku spółki w toku likwidacji i działania tym samym na szkodę wierzycieli spółki.

Ostatecznie Sąd Najwyższy uznał, że nieobjęcie części majątku spółki handlowej postępowaniem likwidacyjnym oznacza, że formalne jego zakończenie było przedwczesne i wymaga kontynuacji przez ponowne powołanie likwidatora. Podstawę prawną dla takiej decyzji sądu rejestrowego miałby być stosowany w drodze analogii art. 170 k.s.h., dotyczący likwidacji spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w organizacji. Stanowisko to zostało podtrzymane przez Sąd Najwyższy w kolejnej uchwale z grudnia 2014 roku (III CZP 90/14) i stanowi obecnie obowiązujący i aktualny kierunek orzecznictwa w tym zakresie.

Ani w 2007 roku, ani w 2014 roku, Sąd Najwyższy nie odniósł się jednak do technicznych aspektów takiej procedury „likwidacji uzupełniającej”. W szczególności otwarte pozostaje pytanie, komu przysługuje legitymacja procesowa w zakresie wniesienia wniosku o „ponowną likwidację”. Co do zasady prawo decydowania o rozwiązaniu spółki przysługuje wspólnikom, jednak z momentem wykreślenia spółki z rejestru stosunek prawny między wspólnikiem a spółką wygasa i nie może zostać przywrócony, w szczególności na mocy decyzji podjętej z urzędu, gdyż źródłem tego stosunku jest umowa, nie wspominając o braku możliwości wiernego odwzorowania wszystkich cech tego stosunku sprzed wykreślenia spółki z rejestru (co zostało już wspomniane powyżej).

Oczywiście poza powyższym pozostaje do przeanalizowania szereg takich kwestii, jak np. konstytutywność wykreślenia spółki z rejestru a przywrócenie bytu prawnego spółki w kontekście bezpieczeństwa obrotu prawnego i gospodarczego. Pozostaje wierzyć, że Sąd Najwyższy zwróci w niedalekiej przyszłości uwagę na powyższe problemy, gdyż można się spodziewać, że sytuacje tego typu jak przedstawiona powyżej mogą się przydarzyć pomimo dochowania przez likwidatorów wszelkiej staranności. Do czasu wydania takiego orzeczenia pozostaje rekomendować likwidatorom spółek zachowanie daleko posuniętej skrupulatności w w weryfikacji składu majątku likwidowanej spółki.

O autorze:

Monika Kapijas
m.kapijas@sadkowskiiwspolnicy.pl
Radca prawny
Sadkowski i Wspólnicy